Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

że jeden z najbardziej cenionych i znanych autorów książek dla dzieci jest autorem swawolnego szlagieru, który stał się popularny dzięki serialowi pt. „Wojna domowa”?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-12-22 10:36)
Autobiografia

Tytuł

Autobiografia

Autor słów

OsobaOlewicz Bogdan

Autor muzyki

OsobaHołdys Zbigniew

Data powstania

1982

1Wariant:Tekst utworu

Miałem dziesięć lat

Gdy usłyszał o nim świat

W mej piwnicy był nasz klub

Kumpel radio zniósł

Usłyszałem blue suede shoes

I nie mogłem w nocy spać

Wiatr odnowy wiał (wujek Józek zmarł)

Darowano reszty kar

Znów się można było śmiać

W kawiarniany gwar

Jak tornado jazz się wdarł

I ja też chciałem grać

Ojciec, bóg wie gdzie

Martenowski stawiał piec

Mnie paznokieć z palca zszedł

Z gryfu został wiór

Grałem milion różnych bzdur

I poznałem co to sex

Pocztówkowy szał

Każdy z nas ich pięćset miał

Zamiast nowej pary jeans

A w sobotnią noc

Był Luxemburg, chata, szkło

Jakże się chciało żyć!

Było nas trzech

W każdym z nas inna krew

Ale jeden przyświecał nam cel

Za kilka lat

Mieć u stóp cały świat

Wszystkiego w brud

Alpagi łyk

I dyskusje po świt

Niecierpliwy w nas ciskał się duch

Ktoś dostał w nos

To popłakał się ktoś

Coś działo się

Poróżniła nas

Za jej Poli Raksy twarz

Każdy by się zabić dał

W pewną letnią noc

Gdzieś na dach wyniosłem koc

I dostałem to, com chciał

Powiedziała mi

Że kłopoty mogą być

Ja jej, że egzamin mam

Odkręciła gaz

Nie zapukał nikt na czas

Znów jak pies, byłem sam

Stu różnych ról

Czym ugasić mój ból

Nauczyło mnie życie jak nikt

W wyrku na wznak

Przechlapałem swój czas

Najlepszy czas

W knajpie dla braw

Klezmer kazał mi grać

Takie rzeczy że jeszcze mi wstyd

Pewnego dnia

Zrozumiałem, że ja

Nie umiem nic

Słuchaj mnie tam!

Pokonałem się sam

Oto wyśnił się wielki mój sen

Tysięczny tłum

Spija słowa z mych ust

Kochają mnie

W hotelu fan

Mówi: „na taśmie mam

To jak w gardłach im rodzi się śpiew”

Otwieram drzwi

I nie mówię już nic

Do czterech ścian [2]

Informacje dodatkowe

Zbyszek i Boguś mieszkali na warszawskim Muranowie, znali się, a z tej znajomości wyniknęła pierwsza wspólna piosenka „UtwórO tobie jesieni i innych rzeczach”. Potem ich drogi kilkakrotnie się schodziły i rozchodziły. Hołdys przez jakiś czas współpracował z OsobaAndrzejem Mogielnickim, potem, gdy ten zajęty był już pisaniem dla ZespółBudki Suflera, znów zwrócił się do Olewicza.

Słuchaj – powiedział jak gdyby nigdy nic – wróćmy do starych czasów, ja mam kapelę, chcemy grać ostrego rocka, czy byś czegoś nie napisał?

– No dobra pokaż tę muzykę.

Przynosił mi utwory na kasetach – opowiada Bogdan, z wokalem nagranym „po fińsku”. To były szkice zaledwie, całość dopełniał opowieściami, jak to będzie brzmiało w wersji ostatecznej. Rock wypełzał na powierzchnię polskiej sceny, Hołdys po pobycie w Stanach nasłuchał się najnowszej muzyki, muzycznie to, co komponował było bardzo ciekawe. Dla mnie tekściarza, to była także szansa na odbicie się od tych wszystkich „fiołków i aniołków”, trzeba pisać – pomyślałem – o sytuacji „za oknem”.

Wkrótce Bogdan zaczął pojawiać się, we wspomnianej sali 06, gdzie mozolnie, nadawano ostateczny kształt piosenkom. Trzeba dodać, że kompozytor nigdy nie sugerował „o czym piosenka ma być”. Mówił jaki nastrój wytworzy aranżacja i to wystarczyło autorowi do tego by klimat tekstu był zgodny z muzyką.

„Autobiografia” wspomina Bogdan Olewicz, przeleżała się sporo czasu. Dostałem bowiem długi, nudny kawałek do napisania. Na dodatek miałem tylko tę „fińską” wersję Hołdysa. Wiedziałem, że to ma być ballada. Powstawały inne utwory, ale do tego jakoś nie miałem serca. Na komentarz polityczny było to za rozwlekłe, hitowego szlagwortu, też w tym nie było. W sumie, kłopot.

Pisywałem piosenki tuż po wstaniu z łóżka, nawet jeszcze przed umyciem zębów, żeby nie zakłócać błogiego po-sennego nastroju. No i któregoś dnia, siadłem w bieliźnie i betach, i przypomniał mi się wczorajszy wieczór. Otóż pewna firma polonijna, która chciała mnie zatrudnić poprosiła o CV. Kilka godzin „rzeźbiłem” swój życiorys i teraz mając jeszcze głowę pełną wczorajszych myśli, pomyślałem „a może by napisać życiorys, ale w trochę innej formie?”. I tak, gdzieś do czternastej cały ten tekst „spłynął” do kajetu w kratkę, w którym zapisywałem pomysły. Mój ojciec naprawdę „martenowski stawiał piec”, dla oddania prawdy historycznej w pierwotnej wersji umieściłem „wujek Józek zmarł” (Józef Stalin – przyp. A. H.), ale musiałem ustąpić cenzurze i zostało „wiatr odnowy wiał”. Miałem wątpliwości, czy to będzie interesujące dla zespołu? A dla publiczności? Pewnie nie. Z drugiej strony – myślałem – taka nudna ballada to nie jest żaden materiał na przebój, ani nawet na singla. Ot taka „upchajdziura”. Na wszelki wypadek, żeby pogłaskać ego Hołdysa, umieściłem tam i jego doświadczenia „klezmer kazał mi grać takie rzeczy, że jeszcze mi wstyd” to przecież o nim. No i na koniec ten opis samotności idola. Kiedy przyniosłem tekst na próbę wielkiego entuzjazmu nie było, za to był kłopot Zbyszek nie wyobrażał sobie, że nie on to zaśpiewa. Chyba nie dałby rady, skoro podczas nagrania OsobaGrzesiek Markowski „walczył” z piosenką przez cały dzień. Coś chciał zmieniać, coś dodawać i tu determinacją wykazał się Hołdys. „Ma być monotonnie, opowiadająco” – upierał się. No, szło nam tak ciężko, że w pewnym momencie w ogóle chcieliśmy to rzucić.

Zbyszek musiał doceniać siłę tkwiącą w tej narracji, skoro z ciepłą jeszcze taśmą udał się do Piotra Kaczkowskiego. Ten, zawsze przedkładający tekst nad muzykę, promujący przede wszystkim „piosenki z tekstem” natychmiast włączył „Autobiografię” do repertuaru „Trójki”, a ta grała ją tak skutecznie, że jesienią 1982 r. trafiła na listę przebojów, by nie spadać z niej przez 18 tygodni.

Dlaczego to piosenka „kultowa”? Bogdan Olewicz odpowiada: każdy ze słuchaczy odnajduje w niej cząstkę swojego życiorysu i pojawia się w nim taka myśl „przecież to jest o mnie”[3].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2017-01-18 21:59
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
62819221

Odwiedzin od Grudnia 2010
44932771
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.