Utwór
 
Osoba
 
Zespół
 
Serie
 
 
Publikacja
 
Rękopis
 
Instytucja
Szukaj
[Jak korzystać?]

[Więcej] Czy wiesz...

który idol lat 60-tych debiutował występem plenerowym na imprezie z okazji rocznicy budowy Nowej Huty?

[dowiedz się]

Utwór (ostatnia modyfikacja: 2011-11-21 22:06)
Mały książę

Tytuł

Mały książę

Autor słów

OsobaDzikowski Krzysztof

Autor muzyki

OsobaPoznakowski Ryszard

1Wariant:Tekst utworu

Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie?

Odszedłeś z mej książeczki kart.

Czy po pustyni błądzisz znów,

Rozmawiasz z echem pośród skał?

Czy tam, gdzie świeci złoty wóz

Oglądasz Ziemię w swoich snach,

Gdzie pozostała z tamtych dni

Niby wspomnienie bajka ta.

W maleńkiej róży kochał się

Książę na jednej z wielu gwiazd.

Nie widział przedtem innych róż,

Kiedy w daleki poszedł świat.

Na Ziemi zwątpił w miłość swą,

Tę najpiękniejszą z wszystkich snów,

Bo jak miał w jednej kochać się,

Gdy ujrzał park z tysiącem róż?

Nie wierz swym oczom szepnął wiatr,

Jeśli kochasz, sercem patrz.

Zrozumiał wtedy Książę to,

Że tylko jedna w świecie jest,

Ta, którą kochał wszystkie dni

I wrócił znów do róży swej.

Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie?

Odszedłeś z mej książeczki kart.

W świecie, gdzie nikt nie kocha róż

Na zawsze ktoś pozostał sam.

W świecie, gdzie nikt nie kocha róż

Na zawsze ktoś pozostał sam. [4]

Informacje dodatkowe

Kiedy z estrady padało pytanie „Gdzie jesteś Mały Książę?” z widowni dało się słyszeć niejednokrotnie „TU!”, „Tu jestem!”, „Obecny”. Jeśli widownia znajdowała się, powiedzmy, w koszarach zdarzało się „Poszedł do klopa!” (przepraszam za tę koszarową stylistykę, ale przecież jestem tylko kronikarzem zdarzeń minionych, aczkolwiek często miłych). Wszakże nie tylko z taką anegdotą kojarzy się jedna z najpiękniejszych polskich piosenek.

W Ameryce jest taki zwyczaj, że podczas wesela, do pierwszego tańca ojciec prosi Pannę Młodą. Żeby się tata nie zmęczył, a i suknię można było pokazać w pełnej krasie, tańcem tym jest walc angielski.

Zwyczaj ten dotarł do Polski i mamy na tę okoliczność swojego walca. Proszę spytać weselnych muzykantów, co obowiązkowo muszą mieć w repertuarze. Usłyszą Państwo odpowiedź: „Małego księcia”.

Było lato 1966 r. ZespółCzerwono Czarni wrócili z występów w Stanach Zjednoczonych i zakontraktowano ich na całe wakacje w Non-Stopie w Międzyzdrojach. Kto nie wie, gdzie znajduje się to miejsce uświęcone znojem muzyków i potem tysięcy tancerzy, tego informujemy, że tam gdzie mieści się Dom Kultury, w podwórku było kino. I tam właśnie był Non-Stop.

Lato było piękne, wspomina Ryszard Poznakowski, moi koledzy upojne dni spędzali na plaży, ale ja mam uczulenie na promienie słoneczne, więc siedziałem całymi dniami przy fortepianie. Odwiedził nas tam Krzysztof Dzikowski. Miał wtedy erupcję talentu, a jednocześnie mógł się opalać. No i któregoś dnia, na skrawku „Trybuny Ludu”, przyniósł mi z plaży szkic tekstu. Właściwie, w dziewięćdziesięciu procentach nadawał się do użytku. Był tam tak oryginalny pomysł, że kiedy towarzystwo po obiedzie znów poszło nad morze, ja w tym domu kultury usiadłem do fortepianu i zacząłem komponować. Kiedy wrócili, całość była gotowa.

To była zaskakująca, tak jak i tekst Dzikowskiego, piosenka. Bardzo na przekór ówczesnej modzie. Może Poznakowski był w bojowym nastroju, bo zazdrościł kolegom słonecznych kąpieli? Może specjalnie chciał napisać coś absolutnie oryginalnego? Jedno było pewne, tę piosenkę miała zaśpiewać OsobaKasia Sobczyk. Obydwoje pochodzili z Koszalina, znali się od dawna, Kasia była przed laty wykonawczynią pierwszych piosenek Ryśka. Z całą pewnością w czasie, w którym dzieje się nasza opowieść, była muzą kompozytora.

Wieczorem na godzinę przed występem muzycy spotykali się, żeby dostroić instrumenty i trochę się rozgrzać. Pierwszy przyszedł basista OsobaHenryk Zomerski.

Dobrze, że jesteś, powiedział Poznakowski, wypróbujemy nową piosenkę Kasi.

Wkrótce potem pojawiła się sama zainteresowana.

Co gracie?

– To twoja nowa piosenka, zdecyduj się na tonację.

– Może w „C”?

I tak zostało.

Następny dzień miał przynieść nieuchronną konfrontację z publicznością. To była typowa wakacyjna publiczność, która przychodziła się wyszaleć, opowiadał kompozytor. Graliśmy szybkie numery, a kiedy przyszedł czas na „Małego Księcia”, kiedy rozległy się te dzwoneczki, imitowane przez dopiero co przywiezione ze Stanów elektroniczne piano marki farfisa... To był szok. Ludzie stanęli, nawet najbardziej zagorzali tancerze nie bardzo radzili sobie z angielskim walcem, ale też nikt tańczyć nie chciał. Publiczność zamurowało. Kiedy Kasia kończyła czekałem na gwizdy, a tu owacja...

Tak w Międzyzdrojach w 1966 r. narodził się fenomen „Małego Księcia”. Chłopcy marzyli by spotkać dziewczynę tak liryczną i romantyczną, która zwracałaby się do nich słowami, które Krzysztof Dzikowski zapisał na marginesie Trybuny Ludu, a Kasia Sobczyk musiała przyzwyczaić się do tego, że, kiedy skupiona zaczynała słowami „Gdzie jesteś Mały Książę? Gdzie?” z sali, niejednokrotnie rozbrzmiewał okrzyk, czasem kilka: „Tu! Tu jestem!”

Poznakowski zaaranżował całość perfekcyjni tworząc pewien niewzruszalny wzór. Toteż nie zmieniła klimatu piosenki OsobaSława Przybylska, ani OsobaJanusz Stokłosa, który przygotowywał „Małego Księcia”, dla swojego teatru Buffo. Za to bardzo oryginalną „klimatyczną” interpretację na gitarę klasyczną zaproponował OsobaRoman Ziemlański. Bo to jeden z niekwestionowanych standardów polskiej muzyki[2].

Występuje na fonogramach

pokaż wszystkie

 
Copyright © 2007-2011 Biblioteka Polskiej Piosenki • Ostatnia aktualizacja: 2017-03-23 20:54
powered by Athenadeign by TreDo
Odsłon od Listopada 2007
64680574

Odwiedzin od Grudnia 2010
46517480
Korzystanie z zamieszczonych na stronie internetowej utworów (w szczególności tekstów piosenek i nut) i ich opracowań, w całości lub jakichkolwiek fragmentach, jest dozwolone wyłącznie w zakresie własnego użytku osobistego w sposób nienaruszający normalnego korzystania z utworu lub słusznych interesów twórcy. Zakazane jest korzystanie lub/i rozporządzanie opracowaniami, przeróbkami i modyfikacjami utworów zamieszczonych na stronie internetowej. W szczególności zakazane jest wykorzystywanie zamieszczonych na stronie internetowej utworów lub/i ich fragmentów, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, w celach zarobkowych.

Biblioteka Polskiej Piosenki dąży do popularyzacji i utrwalenia wiedzy o polskiej piosence historycznej i współczesnej. Jako instytucja publiczna stara się utrzymać najwyższe standardy zgodności z obowiązującym w Polsce prawem. Biblioteka nie czerpie żadnych korzyści z podejmowanych przedsięwzięć - kieruje się dobrą wolą. Szacunek do pracy Twórców, Autorów i Artystów jest jedną z fundamentalnych zasad funkcjonowania Instytucji. Jeżeli umieszczenie tekstu utworu jest sprzeczne z czyimiś prawnymi lub osobistymi interesami - uprzejmie prosimy o kontakt przy pomocy znajdującego na górze strony formularza lub przy pomocy poczty elektronicznej. Tekst zostanie bezwzględnie usunięty.

Strona Biblioteki Polskiej Piosenki wykorzystuje tzw. pliki cookie do zliczania unikatowych odwiedzin oraz przechowywania informacji o historii odwiedzonych rekordów Biblioteki Cyfrowej. Pliki cookie nie są przechowywane po zamknięciu sesji przeglądarki. Odwiedzający może zmienić ustawienia plików cookie korzystając z odpowiednich okien ustawień swojej przeglądarki.