A. P. Krzesiwo

Zgłoszenie do artykułu: A. P. Krzesiwo

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

On wielki łajdak był i łotr i na tym koniec

No, chociaż nie, potrafił jedną rzecz

On tak jak nikt grał na saksofonie

A kiedy grał, przeganiał smutki precz

A ona spójrz, to kelnereczka bez dyplomu

Parzyła kawę tak, że tylko wyć

Ale w kąciku czasem po kryjomu

Zdarzało jej się do swych marzeń pić

Bo serce moje sypie skry jak krzesiwo

Od mego serca zapłonie cały świat

Ja każdą chwilę uczynię Ci szczęśliwą… śpiewała

W dłoniach Twych rozkwitnę niczym kwiat

A On łajdakiem ciągle był i na tym koniec

No, chociaż nie, bo przyszedł taki zmierzch

Gdy głowę jej ujął w swe dłonie

I szepnął cicho: „Krzesz swe iskry, krzesz”.

Tej nocy spłonął hotel w którym się kochali

Saksofonista z kelnereczką, ech

A na dzielnicy Ci, co Ich znali

Mówili: trudna rada jak pech to pech

Bo serce jej sypało iskry jak krzesiwo

Od niego najpierw się zajął chyba koc

I w chwili która miała być szczęśliwą

Kochanków wieczna w swe ramiona wzięła noc

I w chwili która miała być szczęśliwą

Kochanków wieczna w swe ramiona wzięła noc[1]

Bibliografia

1. 

https://czerwonytulipan.pl/tworczosc/teksty/a-p-krzesiwo/
Oficjalna strona internetowa zespołu Czerwony Tulipan [odczyt: 12.08.2020].