Zgłoszenie do artykułu: A w Beskidzie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A w Beskidzie rozzłocony buk

A w Beskidzie rozzłocony buk

Będę chodził Bukowiną z dłutem w ręku

by w dziewczęcych twarzach uśmiech rzeźbić

niech nie płaczą już

Niech się cieszą po kapliczkach moich dróg.

Beskidzie, malowany cerkiewny dach

Beskidzie, zapach miodu w bukowych pniach

Tutaj wracam, gdy ruda jesień

na przełęcze swój tobół niesie

Słucham bicia dzwonów w przedwieczorny czas

Beskidzie, malowany wiatrami dom

Beskidzie, tutaj słowa inaczej brzmią

Kiedy krzyczę w jesienną ciszę

Kiedy wiatrem szeleszczą liście

Kiedy wolność się tuli w ciepło moich rąk

Gdy jak źrebak się tuli do mych rąk.

A w Beskidzie zamyślony czas/bis

Będę chodził z nim poddaszem gór

by zerwanych marzeń struny

przywiązywać w niespokojne dłonie drzew

Niech mi grają na rozstajach moich dróg.[1]