Zgłoszenie do artykułu: Andrew Rose

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Andrew Rose, brytyjski żeglarz,

O nim wam opowiedzieć chcę,

Zaokrętował się w Barbados

Na statek, który zwał się „Martha Jane”.

Trudno nam dziś w to uwierzyć,

Że tak okrutny mógł być los.

Tak wiele strasznych tortur przeżył

Brytyjski żeglarz Andrew Rose.

Dowodził tam kapitan Rogers,

Co wyjątkowym łotrem był.

Kompanów równych sobie dobrał

I oficerów, szuja, zrobił z nich.

Trudno nam dziś w to uwierzyć...

Z żelaznym kneblem wbitym w zęby

„Dartego orła” musiał przejść.

Słoneczny żar piekł nagie ciało,

Oficer chłostał, aż płynęła krew.

Trudno nam dziś w to uwierzyć...

Wsadzili go do beczki z wodą,

Gdzie gnił przez siedem długich dni.

Choć rycząc błagał zmiłowania,

Z pomocą nie odważył się przyjść nikt.

Trudno nam dziś w to uwierzyć...

Wam nawet brzydzę się powiedzieć,

Co Stary mu do zjedzenia dał.

Drętwieli chłopcy z przerażenia,

Niejeden blady przy relingu stał.

Trudno nam dziś w to uwierzyć...

Aż wreszcie śmierć go uwolniła

A w Liverpool już czekał sąd.

Oficerowie na wygnanie,

Kapitanowi topór głowę ściął.

Trudno nam dziś w to uwierzyć

Że tak okrutny mógł być los.

Ostatnich tortur już nie przeżył

Brytyjski żeglarz Andrew Rose.[1]

Bibliografia

1. 

http://czteryrefy.pl/pl-fr0.html
Strona internetowa zespołu Cztery Refy [odczyt: 09.06.2015].