Aniołom marzną skrzydła

Zgłoszenie do artykułu: Aniołom marzną skrzydła

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Skarży się wdowa po kasjerze

czasem nachodzą ją tęsknoty

i resztę renty z sobą bierze

w pobliżu nawet jest sklep nocny

Już wino tanio na nią kiwa

i życie takie patykiem pisane

na chwilę tylko sen zawita

lecz strach obudzi ją nad ranem

Co można w nocy

gdy śpią żurawie

co można w bloku

gdy sen na jawie

co można w życiu

na siódmym piętrze

winda do nieba

rzadkie powietrze

Co można w nocy

gdy śpią parafianie

co można w bloku

wkrótce świt wstanie

co można w życiu

na siódmym piętrze

winda się psuje

wisi nieszczęście

Pan Edek zbiera myśli w sobie

i zapałczane etykiety

czasem pokłóci się z rodziną

charakter ma podobno ciężki

Mało kto wie o grzechach Edka

a żona jego spokojna kobieta

lecz kiedy trafi się okazja

ona od męża chce uciekać

Gdzie uciec – myśli żona Edka

i patrzy – smutna – w dal przez okno

w dół jest aż siedem pięter

dla niej to wcale nie wysoko

Czarnym aniołom skrzydła marzną

samotnie stają na parapecie

do lotu cicho się zbierają

gdzieś je po prostu niesie[1]

Bibliografia