Zgłoszenie do artykułu: Astrolog

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Sowie źrenice, jak czarne księżyce

W ognistych pierścieniach wysyłam w mgławice

Trwożliwych szelestów mysiego protestu

Przed życiem,

Któremu na imię bezkresny jest przestwór.

W spazmach i splotach najlichsza istota

Wypełnia swój los parabolą żywota

I gasnąc przepada wśród świateł miriadów –

Maskota

Potęgi, co Stwórcą nazywa się Ładu.

Chaos nade mną i chaos pode mną

Dla wszystkich prócz mnie jest mozaiką tajemną

Ukrytych zamiarów, przeznaczeń i czarów

Gdy ciemność

Pochłania jednako i plebs i Cezarów.

Widzę człowieka, jak cały w wypiekach

Powiada: nam mądrym się trzymać z daleka,

Bo w czasach przejściowych kto przysiąc gotowy

Co czeka

Strażników wartości, cnót ponadczasowych?

Lub słyszę chłystka, co na to się ciska:

My mądrzy wszystkiemu przypatrzmy się z bliska;

Wszak w czasach chaosu zwykł żądać lud stosów,

A iskra

Mądrości odmieni być może bieg losu.

Idę więc do nich i mówię, że czas

Jest zawsze przejściowy, a chaos jest w was!

I za to sądzili – i za to spalili.

Stos zgasł...

Dokładnie w od zawsze pisanej mi chwili.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/astrolog/
Strona internetowa poświęcona Jackowi Kaczmarskiemu [odczyt: 29.01.2020].