Zgłoszenie do artykułu: Axolotl

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Tak, mam coś w sobie z Cortazara,

coś z niemowlęcia, coś ze starca,

mleczną biel tkanki, krwi amarant,

ot – pół człowieka, pół – padalca.

W jednej istocie larwa, mumia,

mieszkaniec głębin, badacz mielizn,

którego głowę łysą, dumną

wieńczy pióropusz krwistych skrzeli.

Aztecki – ptasi i jaszczurzy,

trochę nikczemny, trochę święty,

jak lud, o którym świadczą gruzy

piramid dżunglą porośniętych.

Żre was ciekawość i odraza:

– Taki człowieczy, choć nieduży,

nijaki, jak na okaz płaza…

– Wszyscyśmy płazy w gwiazd kałuży.

Krok w tył w gonitwie ewolucji

znaczonej ślepym wszak wysiłkiem –

zamiast się dręczyć bytem ludzkim

wpełzłem w odmętów łono chyłkiem.

Tu – Kontemplator Prądów, Sternik

(kompas od nosa do ogona) –

jestem w zasadzie wszystkożerny,

nieskłonny wskutek postu skonać;

bez końca umiem trwać w bezruchu

wsparty łapkami na otchłaniach

podobny do mitycznych duchów,

bez których niewart sen – posłania.

Karmi mnie Wielki Akwarysta,

który wszelaką ma padlinę;

otacza mnie Tęczowy Kryształ…

I nie wiem tylko –

czemu ginę.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/axolotl/
Strona internetowa poświęcona Jackowi Kaczmarskiemu [odczyt: 07.02.2020].