Ballada o celniku Mateuszu

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o celniku Mateuszu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Do celnika Mateusza przyszedł Pan,

Czy przemieni jego życie pełne plam?

Po cóż idzie do grzesznika,

Tego zdziercy i oszusta,

Czyżby nie miał już do kogo dzisiaj iść?

A Mateusz to wyczytał z oczu Pana,

Postanowił wynagrodzić krzywdę, zło.

Jeślim kogoś skrzywdził z ludzi,

To podwójnie wynagradzam,

A ubogim pół majątku mego dam.

Teraz widzę już przed sobą nową drogę,

Muszę zatrzeć tamtą starą, pełną plam.

Idę razem z moim Panem,

Rzucać sieci, łowić ludzi,

I nowinę tak wspaniałą głosić wam.

Ja Mateusz wyczytałem z oczu Pana,

Postanawiam wynagrodzić krzywdę wam,

Jeślim kogoś skrzywdził z ludzi,

To podwójnie wynagradzam,

A ubogim pół majątku mego dam.[1]