Ballada o konduktorze

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o konduktorze

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Trakcją parową któż mknie przez pola

Czy ranek czy wieczór mroczny

To my to polska welwetowa

Obywatele potoczni

Cierpią w podróży i ciało i dusza

Nie zawsze usiąść jest na czym

Ale najgorzej wszystkim dokucza

Konduktor ze swym dziurkaczem

Minę ma groźną i tak nieczule

Przecina nasze bilety

Że człowiek chciałby szarpnąć hamulec

Lub głośno krzyknąć o rety

Konduktorze gdy ruszasz na szlak

Nie dziurkuj biletów byle jak

Dziurkuj bilety ręką tkliwą

Pasażer jest istota żywą

Bez pasażera ruch zamiera

Konduktorze cały wdzięk jazdy

I jej dialektyka nie wtem

Że do pociągu wsiada się z ważnym

A wysiada z nieważnym biletem

Więc konduktorze gdy ruszasz na szlak

Nie dziurkuj biletów byle jak

Co dzień jedziemy co dzień wracamy

Z tarczą na tarczy bez tarczy

Co dzień natura pastwi się nad nami

Zmieniając nas w ludzi starszych

Dla konduktora jesteśmy zerem

Choć jednakowo nas trzęsie

O gdyby pojął, że pasażerem

On także jest w pewnym sensie

Wtedy przyjaźnie ująłby w dłonie

Dziurkacz co w karton się wwierca

I na biletach w każdym wagonie

Wycisnął znak w kształcie serca

Konduktorze gdy ruszasz na szlak

Nie dziurkuj biletów byle jak

Dziurkuj bilety ręką tkliwą

Pasażer jest istota żywą

Bez pasażera ruch zamiera

Konduktorze cały wdzięk jazdy

I jej dialektyka nie wtem

Że do pociągu wsiada się z ważnym

A wysiada z nieważnym biletem

Więc konduktorze gdy ruszasz na szlak

Nie dziurkuj biletów byle jak[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 28.09.2015].