Ballada o pośle Przymanowskim

Zgłoszenie do artykułu: Ballada o pośle Przymanowskim

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

W Sejmie wielkie poruszanie

Poseł na trybunę wszedł

Szczeka i ujada tak jak jego pies /hau, hau, hau/

W bardzo długim przemówieniu

Odnowy receptę dał

Jak oczyścić język, posłom wskazał /hau, hau, hau/

Przy – przy – manowski, czyś ty aby jest polski

Pośle Przymanowski chybaś ty ruski /o jej, jej/

Za mordę wziąć urzędników

Zaś hołocie szkoła dać

Bo jak rzymskie kurwy zaczną nam się grzać /kurwa mać/

Pisarz to nie brygadzista

Na rządzeniu nie zna się

Tylko Albin z Zochą wszystko dobrze wie.

Przy – przy – manowski.../sukinsyn/

Małcużyński patriota

Przymanowski idiota

Subtelna różnica – nie tajemnica /hau, hau, hau/

Z Zabłockiego zrobił tchórza

Cała partia tak uważa

Biją gromkie brawa dla tego wszarza /i gada/

Przy – przy – manowski... /kanalia/

O kościele powątpiewał

Do komuny porównywał

Tylko partia czysta, oj czysta jak łza /ucha, cha/

Ameryce też ubliżał

Prezydenta jej wykpiwał

/P/ośle Przymanowski, gdzieś ty się chował /hau, hau, hau/

Przy – przy – manowski... /skurwysyn/

Gierek w ciupie, a tyś dzielny

Nowy w ciebie wstąpił duch

A Jeszcze niedawno Edek był twój druh /wielbiony/

Dzielny panie pułkowniku

Z honorem minąłeś się

Psujesz nam szkodniku fe, a fe, a fe /a kysz/

Przy – przy – manowski...[1]

Bibliografia