Zgłoszenie do artykułu: Bieszczady

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Tu, w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzień

Szczyty ogniem płoną, stoki kryje cień

Mokre rosą trawy, wypatrują dnia ciepła,

Które pierwszy promień słońca da.

Cicho potok gada, gwarzy pośród skał

O tym deszczu co z chmury trochę wody dał

Świerki zapatrzone w horyzontu kres

Głowy pragną wysoko, jak najwyżej wznieść.

Tęczą kwiatów barwny połoniny łan

Słońcem wypełniony jagodowy dzban

Pachnie świeżym sianem pokos pysznych traw

Owiec dzwoneczkami cisza niebu gra.

Serenadą świerszczy, kaskadami gwiazd

Noc w zadumie kroczy, mroku ścieląc płaszcz

Wielkim wozem księżyc rusza na swój szlak

Pozłocistym sierpem gasi lampy dnia.[1]

Wariant 2

Strzałka

Tu, w dolinach wstaje mgłą wilgotny dzień

Szczyty ogniem płoną, stoki kryje cień

Mokre rosną trawy, wypatrują dnia

ciepła, które pierwszy promień słońca da.

  Cicho potok gada, gwarzy pośród skał

  o tym deszczu co z chmury trochę wody dał

  Świerki zapatrzone w horyzontu kres

  głowy pragną wysoko, jak najwyżej wznieść.

Tęczą kwiatów barwny połoniny łan

słońcem wypełniony jagodowy dzban

Pachnie świeżym sianem pokos pysznych traw

Owiec dzwoneczkami cisza niebu gra.

Serenadą świerszczy, kaskadami gwiazd

noc w zadumie kroczy, mroku ścieląc czas

Wielkim Wozem księżyc rusza na swój szlak

pozłocistym sierpem gasi lampy dnia.[2]