Błogosławię zło...

Zgłoszenie do artykułu: Błogosławię zło...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Błogosławię zło na ekranie niebieskim

Mój intymny kontakt z istotą gatunku.

Widzę i osądzam, jak Stwórcy namiestnik,

Taniec śmierci, zdrady, gwałtu i rabunku.

W naturalnych barwach, w dowolnym języku,

Z dźwiękiem tak klarownym, jak klarnet Mozarta

Sięgam po wieczorną porcję krwi i krzyku

Stamtąd, gdzie akurat ginie trzystu Spartan.

Nie brak mi współczucia. Wzburzam się i wzruszam;

Stwierdzam z satysfakcją, że doznałem szoku;

Niby balon szlochu kształt zyskuje dusza

Łzawią mi paprochy uczuć w chłodnym oku.

A na co dzień, w życiu – przydarza się rzadko

Żeby rzecz, co wstrząsa – ujrzeć jak na dłoni.

A gdy już się uda świadkiem być wypadku –

Dźwięki ktoś zagłuszy, widok ktoś przysłoni.

Ekran zaś niebieski szczegóły powtarza

Krwiście bezlitosne zbliżenia w zwolnieniach,

Chociaż w każdej chwili może je wymazać

Palcem tknięty pilot – podczerwień sumienia.[1]

Bibliografia

1. 

https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/blogoslawie-zlo/
Strona internetowa poświęcona życiu i twórczości Jacka Kaczmarskiego [odczyt: 09.07.2021].