Blondynki, brunetki...

Zgłoszenie do artykułu: Blondynki, brunetki...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Z kobietkami ciężka sprawa

Trudno poznać, czego chcą,

Każda z nich jest zbyt ciekawa

Każda ma kaprysów sto.

Nigdy nie wiesz, co cię spotka

W towarzystwie pięknej płci,

Ta jest miła, czuła, słodka,

Ta do oczu skacze ci.

Oj, kobietki, oj kobietki

Czego tak jesteście złe?

Życie chłopcom zatruwacie

Rogi mężom przyprawiacie

Jeszcze z nich śmiejecie się

To nie ładnie, brzydko, fe!

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Diabełek siedzi w was

I kusi raz po raz

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Ach, jak nie kochać was,

Nie zgrzeszyć, chociaż raz!

Gdy sztubakiem jeszcze byłem

Uwielbiałem piękną płeć

I o jednem tylko śniłem

By z kobietą romans mieć

Więc całemi wieczorami

Zamiast lekcji uczyć się,

Wystawałem pode drzwiami

Primadonny z Variété.

Później w domu, po kryjomu,

Z fotografią donny tej,

Pod kołderkę się chowałem

I z nią razem usypiałem,

Wciąż całując obraz jej

I na sercu było lżej.

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Diabełek siedzi w was

I kusi raz po raz

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Ach, jak nie kochać was,

Nie zgrzeszyć, chociaż raz!

Dziś już jestem doświadczony

I kobiecą wartość znam,

Znam ich złe i dobre strony

Wiem, że są niewierne nam

Wszystkie chciwe i uparte

I jak kot fałszywe tak

By określić, co są warte

Ach, doprawdy, słów mi brak

Lecz niestety, bez kobiety

Cóż byśmy robili, co?

O kim ja bym dzisiaj śpiewał,

Kto by z tego się zaśmiewał,

Kto by nas zamęczał, kto,

Detalicznie i „en gros”?

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Diabełek siedzi w was

I kusi raz po raz

Blondynki, brunetki

Szelmutki kobietki

Ach, jak nie kochać was,

Nie zgrzeszyć, chociaż raz![1]

Bibliografia

1. 

Domosławski Marian, Blondynki, brunetki..., Warszawa, Bronisław Rudzki
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.