Bossa nova do poduszki

Zgłoszenie do artykułu: Bossa nova do poduszki

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Przypłynęła z wielkich rzek

bossa nova – sza-ba-da,

czyste serce ma jak śnieg,

choć mówią o niej tu inaczej,

na śniadanie cukier je,

nocą pije biały dżin,

a nad ranem, gdy ja śpię

cichutko z zimna drży i płacze:

Wezmę cię do łóżka

nie płacz już głuptasie,

patrz, tu jest poduszka

i dla ciebie jasiek,

wybacz, że nago śpię..

Ogrzej się na płatkach

szmatkach i różyczkach

tam, gdzie sny są moje

będzie i muzyczka –

wybacz, że nago śpię...

Migdałowy zapach twój

w moje włosy wplątał sen,

widzę znów motyli rój

i kwitnie, kwitnie len w dolinie.

Kupię ci żywego lwa

byś jak w domu miała tu

posłuchajmy, co tak gra

i żali się nam jak dziewczyna.

Wezmę cię do łóżka,

nie płacz już głuptasie

patrz, tu jest poduszka

i dla ciebie jasiek,

wybacz, że nago śpię..

Ogrzej się na płatkach

szmatkach i różyczkach

tam, gdzie sny są moje

będzie i muzyczka –

wybacz, że nago śpię.

Na zielonym stole

stoi pełna szklanka,

czyś ty mi piosenka,

czyś ty mi kochanka,

wybacz, że nago śpię...

Noce niedośnione

oczy nieprzytomne,

tańczy panna młoda,

życia nam nie szkoda,

wybacz, ze nago śpię.

Zapłakałaś dziś przez sen

i wołałaś... Nie, nie mnie.

Arcysmutny to był tren

i nie wiem, czy to źle – czy pięknie...

Zapamiętam dotyk twój

i sukienki z czarnych róż,

a ty mnie się trochę bój

i nie myśl, że mi serce pęknie...

Sama idź do łóżka,

nie płacz już głuptasie

patrz, tu jest poduszka

i samotny jasiek,

wybacz, że nago śpię...

Ogrzej się na płatkach

szmatkach i różyczkach

tam, gdzie sny są moje

nie śpi już muzyczka,

wybacz, że nago śpię..

Na zielonym stole

stoi pełna szklanka,

czyś ty mi piosenka,

czyś ty mi kochanka –

wybacz, że nago śpię

Noce niedośnione,

oczy nieprzytomne,

mija w rzece woda,

mija bossa nova –

wybacz, że zbudzę się... że sama śpię...[1]

Bibliografia

1. 

http://www.marylarodowicz.pl
Oficjalna strona internetowa Maryli Rodowicz [odczyt: 26.03.2013].