Zgłoszenie do artykułu: Brzuch

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wiosna nadeszła, świergocą ptaki

na murze plakat: wyjedź w Bieszczady

ruszą z wrocławską grupą Chodaki

rzuć w kąt naukę, czas na balladę

Więc spakowałem plecak – i w drogę

chociaż sobota – kolokwium z matmy

choć grozi dwója – ty dajesz nogę

może to rajd twój już ostatni.

   A tu brzuch ciąży z powodu tłuszczu

   trzy kilo znów zapisujesz na straty

   Po kilku krokach masz zadyszkę

   czujesz, że członki masz jak z waty

   czerwone płatki przed oczyma

   w głowie wiruje karuzela

   serce łomocze sił ostatkiem,

   a brzuch umiera jak cholera.

Ścieżka nas wiedzie drogą ciernistą

to dolinami to znów się wspina

Nareszcie koniec trawy, ognisko

i już śpiewanie się zaczyna

Nocka zapadła, sianko szeleści

nareszcie sen da ci ukojenie,

lecz co to? Obce ciało przy tobie

i ktoś otacza cię swym ramieniem.

Nareszcie w domu – spokój i praca

i godzinami nic się nie zmienia

to się nazywa, potocznie mówiąc,

zamieniać radość w siły tworzenia

I w czasie takiej dobrej roboty

byle do rajdu – myślisz gdy kujesz

by ruszyć w Polskę – myślisz wciąż o tym

choć ci kondycja nie dopisuje.[1]

Bibliografia

1. 

Hej w góry, w góry: piosenki o górach i włóczędze: śpiewnik studencki, Wrocław, 1991, s. 21.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.