Co się stało we dworze

Zgłoszenie do artykułu: Co się stało we dworze

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Co się stało we dworze,

Nasza pani nie może!

Hej-ha, hejże ha!

Nasza pani nie może.

Chciała pani wino pić,

Nie miał jej kto utoczyć.

Hej-ha...

Pan do piwnicy skoczył,

Pani wina utoczył.

Hej-ha...

Pan z piwnicy powraca,

Żołnierz od pani wraca...

Hej-ha...

I pyta się pan pani:

– Z kim gadała waćpani?

Hej-ha...

– Ja do świecy gadała,

Że się świecić nie chciała.

Hej-ha...

I pyta się pan pani:

– Czemu piernat stargany?

Hej-ha...

– Kotka myszkę łapała

I łóżeczko stargała.

Hej-ha...

I pyta się pan pani:

– Czyj to mundur na ścianie?

Hej-ha...

– Jechał żołnierz z Lublina

Wypił miodu i wina.

Hej-ha...

I nie miał czem zapłacić,

Musiał mundur zastawić.

Hej-ha...

I pyta się pan pani:

– Co za żołnierz za drzwiami?

Hej-ha...

– Jest tam żołnierz ubogi,

Urwał mu kartacz nogi...

Hej-ha...

Trzeba by go obdarzyć,

Na drogę go wyprawić.

Hej-ha...

Pan żołnierza żałował,

Dukata mu darował.

Hej-ha...

– Naści żołnierz dukata,

Ruszaj sobie do kata!

Hej-ha...

Jeszcze bym ci drugi dał,

Żebyś tutaj nie bywał.

Hej-ha...

Idzie żołnierz przez tę wieś,

O dukacie śpiewa pieśń.

Hej-ha...

Pani oknem wyjrzała,

Na żołnierza wołała:

Hej-ha...

– Ruszaj sobie, nie śpiewaj

Co ci pan dał, to trzymaj!

Hej-ha...

Pan dukata-ć odbierze

I grzbiet kijem wypierze!

Hej-ha...

– Ja się pana nie boję,

Na placu mu dostoję!

Hej-ha...[1]

Bibliografia

1. 

Schiller Leon, Śpiewnik żołnierski. Cz. 1, Kraków, Piast, 1915, s. 20, 21.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.