Zgłoszenie do artykułu: Czantoria

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Nie pamiętam takiej zimy, jaka była wtedy

Ojciec kupił nam choinkę, wśród największej biedy

Lecz na próżno wyciągałam, ku choince ręce

Zbyt wysoko zawiesili, lukrowane serce

Więc nie stawiaj gór ogromnych, już na mojej ścieżce

Pójdźmy lepiej na Czantorię, pomarzymy jeszcze

Czan, czan, Czantoria zielony szczyt

Czar, czar mnie spowija, nadchodzi świt

Czan, czan, Czantoria cyt, cyt, cyt

Czar, czar mnie spowija, nie widzi nikt

Nie pamiętam takiej wiosny, jaka wtedy była

Ja mówiłam tobie miły, tyś powtarzał miła

Lecz na próżno wyciągałam, ku miłości ręce

Zbyt okropnie mi kłamało, ukochane serce

Więc nie stawiaj gór ogromnych, już na mojej ścieżce

Pójdźmy lepiej na Czantorię, pomarzymy jeszcze

Czan, czan, Czantoria zielony szczyt

Czar, czar mnie spowija, nadchodzi świt

Czan, czan, Czantoria cyt, cyt, cyt

Czar, czar mnie spowija, nie widzi nikt

Przystanęła raz kaczuszka, przed niebieskim tronem

Srogi Pan Bóg szuka w teczkach, drapie się w koronę

Wreszcie pyta tej kaczuszki, czego pragniesz mała

A ją bardzo bolą nóżki, wszystko zapomniała

Daj nam panie mniejsze góry i powietrze lżejsze

Ranek wzejdzie mniej ponury pomarzymy jeszcze

Czan, czan, Czantoria zielony szczyt

Czar, czar mnie spowija, nadchodzi świt

Czan, czan, Czantoria cyt, cyt, cyt

Czar, czar mnie spowija, nie widzi nikt[1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/piosenki.czantoria.html
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 28.09.2015].