Zgłoszenie do artykułu: Czar walca

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz, na lekcjach tańca, zimą

W mej młodości cudnych dniach

Zapoznałem się z dziewczyną

Wymarzoną w słodkich snach

Razem żeśmy próbowali

W takt walczyka trudne „pas”

Na tanecznej, wielkiej sali

Z nią tworzyłem parę ja

Więc różne figury

To naprzód, to wspak

To nóżkę do góry

To przegiąć się tak

To mocno przytulić ku sobie

To lekko pod rączki wziąć obie

A tańca zwrotny ten czar

Rozniecał w serduszku jej żar

Lecz po roku moja pani

Już miłosny wzięła łup

Bom ja serce swoje w dani

U jej drobnych złożył stóp

A gdy żoną mą została

Gdym całował ust jej pąs

Ona tylko ciągle chciała

W dawny ruszać ze mną pląs

Więc różne figury

To naprzód, to wspak

To nóżkę do góry

To przegiąć się tak

To mocno przytulić ku sobie

To lekko pod rączki wziąć obie

A tańca zwrotny ten czar

Rozniecał w serduszku jej żar

Kilkanaście lat uciekło

Moja żona, wspomnieć strach

Dom mi wciąż zamienia w piekło

Dręczy mnie po całych dniach

Choć starego kości bolą

Dziś przed żoną tańczę ja

I miast w parze teraz solo

Rozmaite robię „pas”

Więc różne figury

To naprzód, to wspak

To ręce do góry

To padam na wznak

W kącie ze strachu przykucam

To jak oszalały się rzucam

Bo garnków tłuczonych wciąż brzęk

W paniczny wprowadza mnie lęk[1], [2]