Czarna czamara

Zgłoszenie do artykułu: Czarna czamara

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

O kochanko, nie wierz ciszy

Co twe ucho łudzi

I uciekaj od tych ludzi,

Z których ogień dyszy.

Kto się śmiałem sercem stawi,

W stroju tej czamary,

Ten wam tylko łzy zostawi,

Resztę biorą cary.

O kochanku, w mojej duszy,

Już bojaźń ustała,

I potęga carów cała

Czucia nie zagłuszy.

Którą dzisiaj miłość złączy,

Z strojem tej czamary,

Ta swe życie łzą wysączy,

Cóż jej wezmą cary?!

O kochanko! Skryj twe wdzięki

W dalekiej ustroni

I umykaj od tej ręki,

Co ojczyznę broni.

Bo kto dzisiaj poświęcony,

W stroju tej czamary,

Tego zakres krwią skreślony,

Póki żyją cary!

O! Kochanku! Wasze cele

Miłość ma uświęci,

Mało siły, czucia wiele,

Silniejszych zachęci.

Czarny kolor mię ustroi

W kształt waszej czamary,

Siła czuciem się podwoi,

Bać się będą cary.

O! Kochanko! Smutna dola,

Pod własnych drzew cieniem;

Dziś Polaka cierpka rola,

Grób jego schronieniem.

Znosić nędze, tułactw trudy,

Godłem jest czamary,

I świat budzić, – wstańcie ludy!

Jeszcze żyją cary! –

O! kochanku! Gibka trzcina

Przy dębie nie zginie,

I choć zefir wierzch jej zgina,

Burza ją ominie.

Przez nasz czarny strój nawyknie

Świat wielbić czamary,

Może ludzkość kiedyś krzyknie:

Już nie żyją cary! –[1]

Bibliografia