Czerwony Kapturek

Zgłoszenie do artykułu: Czerwony Kapturek

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz Czerwony Kapturek

wszedł sobie do lasu

i tak idzie, i śpiewa,

no bo trochę ma czasu.

i tak idzie, i śpiewa,

no bo trochę ma czasu.

La la la la la la la...

Szczypie sobie maliny,

Skubie sobie poziomki,

Biegnie sobie w podskokach

Przez gaiki i łąki.

La la la la la la la...

Wreszcie puk-puk w okieneczko:

– Wstawaj babciu raz, dwa,

mam wszystkiego po troszeczku,

bom o ciebie zadbał.

– Ach dzień dobry, Kapturku

babcia w siódmym jest niebie –

– czemu robisz mi puk-puk,

wejdź i czuj się u siebie.

La la la la la la la...

– Ale co to maja babciu,

masz tak wielkie uszy?

To dlatego mój Kapturku,

bym cię mogła słyszeć.

– Ale czemu babuniu,

takie wielkie masz oczy?

– Żeby ci się przyglądać

jesteś taki uroczy...

– Ale czemu babuniu,

takie zęby masz wielkie?

– Bo nie jestem babunią,

tylko bardzo złym wilkiem...

– A to heca droga babciu,

to się świetnie składa,

jestem lampart, nie Kapturek,

chętnie wilki zjadam.

Czas wyciągnąć nam morał,

bo już krew płynie ciurkiem:

co się kryje – nikt nie wie –

pod czerwonym kapturkiem

co się kryje – nikt nie wie –

pod czerwonym kapturkiem.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.okularnicy.org.pl
Strona internetowa Fundacji „Okularnicy” im. Agnieszki Osieckiej [odczyt: 15.10.2009].