Zgłoszenie do artykułu: Dawne czasy

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Nie takie to czasy były,

Kiedy chłopiec wdzięczny, miły

U nóżek swojej kochanki

Trawił wieczory i ranki.

Już upłynął ten czas złoty,

Nie ma w chłopcach więcej cnoty,

Ja żadnemu już nie wierzę,

Bo choć kocha, to nie szczerze.

Gdym na wiosnę pasła trzody,

Najpiękniejsze kwiatki wprzódy

Zrywał z rosą na mój wianek,

Zawżdy mówił, że kochanek.

Siedział przy mnie luby, miły,

Wdzięki go moje bawiły;

Moja trzoda wdzięczna była,

Zorza przyjemnie świeciła.

A teraz go wszystko nudzi,

Mnie niewdzięcznik już nie budzi,

Ani czeka późnej pory,

Spędza trzodę do obory.

Ach, odmiana czasów sroga!

Odzież ta chwila tyle droga,

Gdym się wzajem z nim bawiła,

Gdym mu w oczach miłą była.

Zmienił się czas niestateczny,

Porzucił mię mój serdeczny;

Oby za karę odmiany

Nie był ode mnie kochany.[1]

Bibliografia