Ej, ty Ojcze Atamanie

Zgłoszenie do artykułu: Ej, ty Ojcze Atamanie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Ej, ty Ojcze Atamanie

Ukraina śpi w najlepsze.

Śpią sokoły na kurhanie

I stanęła woda w Dnieprze.

Koń już ledwo nogi wlecze,

Człek tak żyje, a nie żyje,

Czas nie płynie ale ciecze,

Gdzieś w Limanie czajka gnije.

Wychowskiego szablą krzywą

Mała bawi się dziecina.

Ty, kozacze, śpisz leniwo

Płacze Matka Ukraina.

Skowroneczek strzepnął piórka,

Gdzieś nad stepem orzeł kracze,

Drze się pardwa i przepiórka,

A ty jeno śpisz kozacze.

Ej, ty Ojcze Atamanie

Niech przed tobą się użalę.

Gdy tak dłużej pozostanie

To chatynkę swoją spalę.

Spisy w drobne drzazgi złamię,

Szablę rzucę na dno morza.

Sam się skryję gdzieś w kurhanie,

W dzikich stepach Zaporoża.[1]

Bibliografia