Grande valse brillante

Zgłoszenie do artykułu: Grande valse brillante

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Ty–wódkę za wódką w bufecie...

Oczami po sali drewnianej–

I serce ci wali.

(Czy pamiętasz?)

orkiestra

powoli

opada

przycicha

powiada,

że zaraz

(Czy pamiętasz, jak ze mną...?)

już znalazł

twój wzrok moje oczy,

już idziesz–

po drodze

zamroczy–

już zaraz

za chwilę...

(Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)

podchodzisz

na palcach

i zaraz

nad głową

grzmotnęło do walca

porywa–na życie i śmierć–do tańca

Grande Valse Brillante

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,

Panną, madonną, legendą tych lat?

Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,

Świat, co w ramiona ci wpadł?

Wylękniony bluźnierca,

Dotulałeś do serca

W utajeniu kwitnące te dwie,

Unoszone gorąco,

Unisono dyszące,

Jak ja cała, w domysłach i mgle...

I tych dwoje nad dwiema,

Co też są, lecz ich nie ma,

Bo rzęsami zakryte

Wnet zakryte, i w dół,

Jakby tam właśnie były

I błękitem pieściły,

Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

Gdy przez sufit przetaczasz–

Nosem gwiazdy zahaczasz,

Gdy po ziemi młynkujesz,

To udajesz siłacza.

Wątłe mięśnie naprężasz,

Pierś cherlawą wytężasz,

Będę miała atletę

I huzara za męża.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,

Panną, madonną, legendą tych lat?

Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,

Świat, co w ramiona ci wpadł?

Wylękniony bluźnierca,

Dotulałeś do serca

W utajeniu kwitnące te dwie,

Unoszone gorąco,

Unisono dyszące,

Jak ja cała, w domysłach i mgle...

I tych dwoje nad dwiema,

Co też są, lecz ich nie ma,

Bo rzęsami zakryte

Wnet zakryte, i w dół,

Jakby tam właśnie były

I błękitem pieściły,

Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

A tu noga ugrzęzła,

Drzazga w bucie uwięzła,

Bo ma dziurę w podeszwie

Mój pretendent na męża.

Ale szarpnie się wyrwie–

I już wolny, odeszło,

I walcuje, szurając

Odwiniętą podeszwą.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,

Panną, madonną, legendą tych lat?

Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,

Świat, co w ramiona ci wpadł?

Wylękniony bluźnierca,

Dotulałeś do serca

W utajeniu kwitnące te dwie,

Unoszone gorąco,

Unisono dyszące,

Jak ja cała, w domysłach i mgle...

I tych dwoje nad dwiema,

Co też są, lecz ich nie ma,

Bo rzęsami zakryte

Wnet zakryte, i w dół,

Jakby tam właśnie były

I błękitem pieściły,

Jedno tę, drugie tę, pół na pół.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.piwnicapodbaranami.pl/piosenki/valse.html
Strona internetowa Kabaretu Piwnica pod Baranami [odczyt: 24.07.2015].