Harasymowiczowskie pejzaże

Zgłoszenie do artykułu: Harasymowiczowskie pejzaże

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Kiedy stałem w przedświcie, a Synaj

prawdę głosił przez trąby wiatrów

zasmreczyły się chmur igliwiem

bure świerki o góry wsparte.

I na niebie byłem ja jeden

plotąc pieśni w warkocze bukowe

I schodziłem na ziemię za kwestą

przez skrzydlącą się bramę Lackowej.

I był Beskid i były słowa

zanurzone po pępki w cerkwi

paniach rozłożyście złotych

smagających się wiatrem do krwi.

Moje myśli biegały końmi

po niebieskich mokrych połoninach

i modliłem się złożywszy dłonie

do gór Madonny brunatnolicej.

A gdy serce kroplami tęsknoty

Jęło spadać na góry sine

czarodziejskim kwiatem paproci

rozgwieździła się Bukowina.[1]