Hop szklankę piwa

Zgłoszenie do artykułu: Hop szklankę piwa

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na skale czarnej, spadającej w morze

stoi mój zamek

oplata go galeria w koronki z białego marmuru

w koronki z białego marmuru?

w koronki z białego marmuru?

ta!

chciałem coś pisać

co? co? co? co?

coś dźwięczy jak daleki gong

gong , gong , gong

coś dźwięczy jak daleki gong świątyni

kiedy? kiedy? kiedy?

kiedy, kiedy wieczorne niebo migdałowe

sklepi swą kopułę nad miastem

Nad zrębem planety, pośród gwiezdnej nocy

szereg alefów w nieskończoność pełznie

i nieskończoność unieskończoniona

zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona

kłęby, kłęby, kłęby tytanów

i rogate, i rogate widma

sypią, sypia, sypią gwiazd roje w wydarte otchłanie

myśl własne wątpia zapuściła szpony

i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani

lecz myśl ta czyja? samo się nie myśli

tak jak grzmi samo i samo się błyska

punkt się sprężył w „n” wymiarów przestrzeń

i przestrzeń klapła jak przekłuty balon

Hop, hop, hop szklankę piwa

hop, hop, hop szklankę piwa

hop, hop, hop szklankę piwa

hop szklankę piwa hop!

dnem mojej duszy jest pierwotna mściwość

a moim herbem jest soczysta larwa

zdębiałych koni lawiny, lawiny

i oficerów zasmucone miny

Hop, hop, hop szklankę piwa

hop, hop, hop szklankę piwa

hop, hop, hop szklankę piwa

hop szklankę piwa hop!

ważę ciężary o jakich nie myślał żaden cezar świata

a wszystko ulata, ulata jak wata, ulata jak wata

hop szklankę piwa hop

Nad zrębem planety pośród gwiezdnej nocy

szereg alefów w nieskończoność pełznie

i nieskończoność unieskończoniona

zawiera sama w sobie przez siebie zdradzona

kłęby, kłęby, kłęby tytanów

i rogate i rogate widma

sypią, sypią gwiazd roje, wydarte otchłanie

myśl własne wątpia zapuściła szpony

i gryzie siebie sama w swej własnej otchłani[1]

Bibliografia

1. 

http://www.kppg.waw.pl/Strona%202019/sngPltX.php?utwor=5505
Katalog Polskich Płyt Gramofonowych [odczyt: 05.05.2016].