Jak my pszenicke zwozili

Zgłoszenie do artykułu: Jak my pszenicke zwozili

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Jak my pszenicke zwozili,

pogody nie beło,

a i bo nom to słónecko

tak słabo świeciło.

Jeździły, jeździły fury,

jak po niebie chmury

na pole, na pole

a i myśmy to wrzucali

snopecki w stodole.

Nadciungnyła ciemno chmura,

stanyła nad gonkiem,

przyjmijze nos zacny panie

z tym pszenicnym wionkiem.

Nadciungnyła corno chmura,

stanyła przed dworem

przyjmijze nos zacny panie

mile a z humorem

Jak my weśli tu do zboża,

do piersego zniwa,

obiecoł nom nas pan dziedzic

barełecke piwa,

Obiecała nas pani

gunsior gorzałecki,

aby sie tu uracyły

nase zniwiorecki.[1]

Bibliografia

1. 

Dekowski Jan Piotr, Łuczkowski Jan, Pieśni dożynkowe w Polsce środkowej, Łódź, Łódzki Dom Kultury, 1990, s. 41.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu oraz muzyki utworu.