Jak ślad na wodzie

Zgłoszenie do artykułu: Jak ślad na wodzie

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Co dnia odkrywasz swój wielki świat,

Jak łódź, co w żagle pochwyci wiatr.

Ze snu zbudzony podnosisz twarz

I chcesz w galopie osiodłać czas.

Szybciej wciąż i dalej – z dnia na dzień,

Gubiąc gdzieś w pośpiechu własny cień.

Jak ślad na wodzie, jak cień we mgle,

Jak pył na drodze, jak krzyk we śnie...

Czy to możliwe, aby to wszystko co nas otacza, to, co jest

w nas i obok nas, było tylko maleńką wysepką na niebieskim

oceanie, a nasza zwariowana gwiazda nic nie znaczącym,

ledwie tlącym się światłem bezkresu?...

Być może nasze codzienne wzloty i nasze codzienne upadki,

wypełniające do granic nasze życie, to tylko dziecinna zabawa

czy kiepska maskarada, to wymysł rozbawionego naszą

nieporadnością władcy wszechczasu i wszechrzeczy...

I spójrz jak nagle zostajesz sam,

Jak ptak w pejzażu wyjętym z ram.

Szybciej wciąż i dalej – z dnia na dzień,

Gubiąc gdzieś w pośpiechu własny cień.

Jak ślad na wodzie, jak cień we mgle,

Jak pył na drodze, jak krzyk we śnie...

Jeżeli tak jest, jeżeli to wszystko jest prawdą, to nieważne

skąd idziemy i dokąd, a liczy się tylko czas odmierzany

równym tętnem dni i nocy, czas, którego nie można stracić,

czas, którego nie wolno zmarnować...[1]

Wariant 2

Strzałka

Co dnia odkrywasz swój wielki świat,

Jak łódź, co w żagle pochwyci wiatr.

Ze snu zbudzony podnosisz twarz

I chcesz w galopie osiodłać czas.

Szybciej wciąż i dalej – z dnia na dzień,

Gubiąc gdzieś w pośpiechu własny cień.

Jak ślad w wodzie, jak cień we mgle,

Jak pył na drodze, jak krzyk we śnie...

I spójrz – tak nagle zostajesz sam,

Jak ptak w pejzażu wyjętym z ram.

I sił nie starcza, by dalej biec,

Choć wiatr jak dawniej zaprasza w rejs.

Byłeś już tak blisko – ledwie krok,

Lecz twój świat jak piłka wypadł z rąk.

Jak ślad na wodzie, jak cień we mgle,

Jak pył na drodze, jak krzyk we śnie...[2]

Bibliografia

1. 

http://www.teksty.agencja-as.pl/product_info.php?products_id=459
Baza tekstów Andrzeja Sobczaka [odczyt: 18.01.2017]. Baza nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.

2. 

http://www.teksty.agencja-as.pl/product_info.php?products_id=460
Baza tekstów Andrzeja Sobczaka [odczyt: 18.01.2017]. Baza nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.

3. 

https://online.zaiks.org.pl/utwory-muzyczne/51506
Katalog utworów muzycznych ZAiKS [odczyt: 18.01.2017].