Społeczeństwo zazwyczaj wybiera psychopatów
Głosuje tylko na mordy złe, te z samych jaj i kwadratów
Ci wszyscy ludzie przedziwni są
Nie umiesz tego zrozumieć
Dlaczego wszystkich tak boją się
Choć najbezpieczniej czują się w tłumie
Jak wrony
Zapytam cię
Jak wrony
Dlaczego kraczesz jak one
Zaciągnąć na głowę koc, wpieprzyć ruskie pierogi
Za oknem ostatni wali się most, definicja tej patologii
Ci wszyscy ludzie przedziwni są
Nie umiesz tego zrozumieć
Dlaczego wszystkich tak boją się
Choć najbezpieczniej czują się w tłumie
Jak wrony
Zapytam cię
Jak wrony
Dlaczego kraczesz jak one
Jak wrony
Powiem ci
Jak wrony
Nie możesz krakać jak one
I kiedy tak zastanawiasz się dlaczego tak, kurwa się dzieje
Dlaczego rządzą krainą tą notoryczni złodzieje
Ci wszyscy ludzie przedziwni są
Nie umiesz tego zrozumieć
Dlaczego wszystkich tak boją się
Choć najbezpieczniej czują się w tłumie
Jak wrony
Zapytam cię
Jak wrony
Dlaczego kraczesz jak one
Jak wrony
Powiem ci
Jak wrony
Nie możesz krakać jak one
Jak wrony
Ja powiem to
Jak wrony
Nie musisz krakać jak one[1]
1. |
Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” |