Jednoaktówka jesienna z życia okulisty

Zgłoszenie do artykułu: Jednoaktówka jesienna z życia okulisty

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

A tu jesień, lecą liście, na podłogę oczywiście, a najbardziej okuliście...

Jednoaktówka jesienna z życia okulisty.

Nad przychodnią wiatr zagwizdał,

ciche requiem zwiędłym kwiatom.

Nie dopatrzył okulista,

a tu przeleciało lato.

A tu jesień, lecą liście,,,,

Wszystkie dioptrie już roztrwonił.

Nie trafiło na biednego.

Komu trzeba uświadomił,

co źle widzi i dlaczego.

A tu jesień, lecą liście, na podłogę oczywiście, a najbardziej okuliście..

Odsłona druga.

Dawno temu, chyba wiosną,

kogoś szczerze umiłował,

lecz do czynów już nie doszło,

były tylko ciepłe słowa.

i już jesień lecą liście...

Ona anioł czarnobrewy,

żółta suknia, zgrabny fezik

Miała minus cztery w lewym

i dyskretny, zbieżny zezik.

A tu jesień, lecą liście, na podłogę oczywiście, a najbardziej okuliście...

Odsłona trzecia.

Niebem chmury się mozolą

i ostatni padł słonecznik.

Załkał cicho nad swą dolą

specjalista i społecznik.

a tu jesień lecą liście..

Z dębem wiatry grają w wista,

babie lato nici przędzie

Poczerwieniał okulista

i opadły mu żołędzie.

Oj dyna dyna, kurtyna!![1]

Bibliografia

1. 

http://www.jerzysatanowski.com/
Strona internetowa Jerzego Satanowskiego [odczyt: 08.10.2015].