Krtka opowiest o pripadkowe demokrace w Czechosłowac

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Czesko ta se bala, że ledwi ruchala,

Ne melo svobody (oprocz generala)

Na krku jeim sidili zbrojowany Rusak,

Na Hradczanach rzidil wrdny prnik Husak.

Hawel sidil w prdlu. Dupczek sidil w pace,

Bilak bral penizki za kolaborace,

Priroda zatruta, zdichla każda pticzka,

Do Polsko spuskano smrdena wodiczka.

Przisel Jakesz, takeż swinja a piekielnik,

Kraj bił simpaticzen ako czeski celnik.

Czesi se ne mieli do boju priuczki,

Kdy kto do nich strejlau - podnimali ruczki,

Woleli pociupciać jako krasnu holku,

Prdnut po knedliczkach, a stancowat polku.

Wtem jak coś ne dupne!.... Hawel ostal w polu,

Zarozki podyrdal podlizat se Kohlu.

Teraz Czech uż ne da sobi srat do kaszy,

Chyba że go znowuż ktoś mocno nastraszy, konec[1]

Bibliografia

1. 

http://www.waligorski.art.pl/liryka.php?litera=k&nazwa=108
Strona internetowa poświęcona twórczości Andrzeja Waligórskiego [odczyt: 23.05.2019].