Zgłoszenie do artykułu: Lanckorona

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Widok z balkonu willi w Lanckoronie


to panorama bitwy nieskończonej,


pola po których nie popędzą konie,


póki nie będzie zboże wykoszone.


Na pochyłościach rozłożone paski,


żółte, zielone wstążki od orderów,


których nie noszą, jedyne oklaski


to skrzydła ptaka wśród zboża szpalerów


Lanckorona, Lanckorona


rozłożona gdzie osłona


od spiekoty i od deszczu,


od tupotu szybkich spraw.


Stół nakryty wyostrza łyżki profil


a cerata pod nią błyszczy się w kratkę.


Kształty i wzory, dla których chlorofil


to jest dzbanek na miętową herbatkę.


Widok na stronę dojrzałej przyrody


przesila się w oku w nawałnicę ziół.


Dmą aromatów przezroczyste kłęby,


rozległa forpoczta wyplecionych buł.


Lanckorona, Lanckorona


rozłożona gdzie osłona


od spiekoty i od deszczu,


od tupotu szybkich spraw


Stroma uliczka wiedzie do piekarni,


stygnie na półkach zwyciężona gleba.


Młoda piekarka sypie dla ptaszarni


pachnące ziarno w kształcie grudek chleba.


Ziarna dla ptaka, ziarna dla człowieka


a dzikie chaszcze dla wiatrów muzyki.


Miejsca na które mało kto dziś czeka,


czasem z makatki piękny jeleń dziki


Lanckorona, Lanckorona


rozłożona gdzie osłona


od spiekoty i od deszczu,


od tupotu szybkich spraw.[1]

Bibliografia

1. 

https://www.grzegorzturnau.pl/muzyka/historia-pewnej-podrozy
Oficjalna strona internetowa Grzegorza Turnaua [odczyt: 01.07.2014].