Lśni nad morzem słońce

Zgłoszenie do artykułu: Lśni nad morzem słońce

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Lśni nad morzem słońce,

łódź za łodzią mknie,

łódź za łodzią mknie

Żagle bielejące

idą w modrym śnie,

idą, idą w modrym śnie,

idą w modrym śnie.

Świeci złota dal, złota dal

nad grzbietami fal wiatr poranny,

wiatr poranny, wiatr poranny tchnie,

wiatr poranny, wiatr poranny tchnie.

Polecę popłynę, poniesie mię prąd,

poniesie prąd. Na obszary sine

coś mnie woła stąd, coś mnie woła stąd

coś mnie woła stąd, coś mnie woła stąd.

I gdzieś z toni mórz, z toni mórz,

wstaje w blasku zórz wymarzony

wymarzony, nieprzejrzany ląd,

wymarzony, nieprzejrzany ląd.

Wyspa jest daleka za błękitem wód,

za błękitem wód. W słońcu senna spieka

w lasach wieczny chłód,

w lasach wieczny, wieczny chłód,

w lasach wieczny chłód.

Od tysiąca lat czeka mnie,

czeka mnie tam kwiat, by otworzyć,

by otworzyć, swej korony cud,

by otworzyć swej korony cud.

Lśni nad morzem słońce,

łódź za łodzią mknie,

łódź za łodzią mknie,

Żagle bielejące

idą w modrym śnie,

idą, idą w modrym śnie,

idą w modrym śnie.

Idą cicho znów, cicho znów

w kraj mych złud i snów,

gdzie kwiat biały, gdzie kwiat biały,

dziwny czeka mnie, gdzie kwiat biały,

dziwny czeka mnie.[1]