Zgłoszenie do artykułu: Marianna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

U Marianny orzechy z miodem

u Marianny szampan pod lodem

u Marianny krwawa langusta

ma Marianna ćwiczone usta

bielizne z polotem, na ekler majtki złote

chłopców judzi, ale się nudzi

lecz na szczęście w swoim zamczysku

wśród zbrój starych, Azefa listów

w policyjnych aurze romantyk

czuwa ciotka Idalia Antyk

ta jej przychyli nieba, ta wie co dziecku trzeba

wnet jej wtyka romans barykad

o jak klawo, o jaka draka

można śmiać się, można i płakać

wnet zapomnieć na dupie krosty

zamiast krzywych nogi mieć proste

przeliczne podniety i nowe wciąż gadżety

kat, ofiara, Che Guevara

a ciotka Idalia miesza cykutę

zdejmuje ze ściany włócznie zatrute

czerwoną gwiazdeczkę, portrecik cara

w kuferku Mariannie wysyła zaraz

wszak dziecko spleen dławi, niech trochę się zabawi

niech pofika, Nike barykad

u Marianny książeczki Mao

sierp i młotek, trójząb ze strzałą

dzieł batiuszki półeczka spora

notatniki agitatora

a w lektur swych przerwach już wie jak się rozerwać

tam pomyka gdzie zgiełk barykad

a ciotka Idalia jeść kurkom sypie

brutalne metody nie są w jej typie

do drzemki na ganku pachnie kwiat wiśni

społeczność współczesna wnet jej się przyśni

a za nią do mokrej roboty wnet się kopnie

w zwartych szykach armia barykad

przez Mariannę w nocy polucja

całe szczęście jest rewolucja

śmietnik płonie, policja pędzi

no co z tą pałą do kurwy nędzy

łap pióro, ponuro w odezwie opisz flika

gwałcącego panny z barykad

a ciotka Idalia żuje obiadek

sto batów Praksedzie na goły zadek

na sybir Macieja, do pierdla Hryćka

ogrody, szynszyle, róż na policzkach

krucyfiks, z nim w zgodzie fotosik na komodzie

panna dzika, Nike barykad

ech Marianno, zrzuć no suknie

jutro rano trzydziestka stuknie

chodź no z nami wynajmiem szalet

odgryziem szyjkę, zrobimy balet

i pokażemy, bo znamy te problemy

co wynika z ognia barykad

nas ciotka Idalia nie może złapać

my ciotkę Idalię zaklniemy w capa

przepchniemy baniole przez Laissez-passee

tygrysa do baku i wio na trasę

w słońca migotanie, za nami świat zostanie

i panika ery barykad

morda flika, wojsko w łazikach

polityka, klasa i klika

wiece w rękach, partia, syndykat, dialektyka i w ogóle wszystko

co nam przeszkadza spokojnie leżeć na słońcu trzymając ręce

na piersiach panienek patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym,

natomiast niebo jest przy tym niebieskie.[1]

Bibliografia

1. 

https://kult.art.pl/dyskografia/tata-kazika/#
Oficjalna strona internetowa zespołu Kult [odczyt: 26.11.2015].