Modlitwa wędrownego grajka

Zgłoszenie do artykułu: Modlitwa wędrownego grajka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Przy małej wiejskiej kapliczce stojącej wedle drogi

ukląkł rzępoląc na skrzypcach wędrowny grajek ubogi

Od czasu do czasu grający bezzębne otwierał wargi

To przekomarzał się z Bogiem to znowu się korzył bez skargi.

Hej Panie Boże coś wielkim gazdą nad gazdami

po coś mi dał taką skrzypkę, co jeno tumani i mami.

Spraw to, ażebym na zawsze umiał dziękować ci Panie,

że sobie rzępolę jak mogę, że daję Ci na co mnie stanie

A jeszcze bardziej chroń mnie od najmniejszej zawiści,

że są na świecie grajkowie w pełni szumniejszych liści.

I niechaj pomnę w mym życiu czy bliskim, czy też dalekim

żem człowiek jest przede wszystkim i niczym więcej jak człowiekiem

A w końcu bym przy tej kapliczce obok tej wiejskiej drogi

klękał i grywał na skrzypcach wędrowny grajek ubogi.[1]