Mój własny pogrzeb

Zgłoszenie do artykułu: Mój własny pogrzeb

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Któregoś dnia wybrałem się na własny pogrzeb

I daję słowo, że bawiłem tam się dobrze!

Wśród tłumu panów, pań,

Niejeden krył się drań

I choć tu grałem główną rolę,

To ubaw miałem – bez dwóch zdań!

Orkiestrę ktoś wynajął na mój koszt,

A grała tak, że boki zrywać wprost;

Sam Chopin z grobu wstał,

Gdy gig-band ten mi marsza grał –

– Ach, mówię wam, po prostu istny szał!

Gdy farsa ta skończy się,

Gdy odejdzie łez spragniony tłum,

Niech wreszcie mnie otoczy wieczny sen,

Niech zapomnę o tym świecie już...

Przyjaciół kilku szło przy trumnie z lewej strony

A każdy był poważny i skupiony.

Lecz cóż, niejeden z nich

Z radości w duchu rży

A powód prosty – co tu gadać –

– Konkurent przecież wypadł z gry!

Ta pani, co aż słania się od łez,

Poznaję ją, to wdowa po mnie jest!

Lecz jeśli życie znam,

Gotowy ma cały plan

I jutro mnie zastąpi inny pan!

Tu – kochani – żartów dość:

Ja wciąż żyję, tak chce los!

Więc na koniec dodam coś:

Przysięgam, że przeżyję was – na złość![1]

Bibliografia

1. 

http://www.teksty.agencja-as.pl/
Baza tekstów Andrzeja Sobczaka [odczyt: 08.02.2017].

2. 

https://online.zaiks.org.pl
Katalog utworów muzycznych ZAiKS [odczyt: 08.02.2017].