Na granicy łez

Zgłoszenie do artykułu: Na granicy łez

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Teraz, kiedy już się stało, co się stało

Widać, że to od początku szans nie miało.

Będzie lepiej nic nie mówić by nie ranić

Jutro znów i tak będziemy na Pan-Pani.

Jutro przecież będzie każde z nas żałować.

Będzie lepiej teraz wstać i wyjść bez słowa.

Będzie lepiej lecz to nie wystarczy wcale.

Lepiej byłoby stąd uciec jak najdalej.

Lecz wystarczy słowo lub dwa.

Półsłyszalny szept drżących warg,

A uwierzę, że tamten świat zza drzwi

Nie obchodzi mnie już nic.

Lecz wystarczy szept, słowa strzęp,

A uwierzę, że trwa mój sen.

Że poranka brzask go nie spłoszył, nie!

Że w ciąż tli się w nas na dnie.

Lecz wystarczy jeden Twój znak

A uwierzę, że to nie tak.

Że tych parę zdań na granicy łez,

To początek, a nie kres.

Lecz wystarczy szept strzępek słów,

A uwierzę, że kocham znów.

Że dość pustych dni, samotności dość,

Bo znów dla mnie żyje ktoś.

Bo znów dla mnie żyje ktoś.

Bo znów dla mnie żyje ktoś.[1]

Bibliografia