Na skraju wioski

Zgłoszenie do artykułu: Na skraju wioski

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na skraju wioski niewielkie wzgórze

Na zboczach kłosy, a polne róże

Wzgórze porosły i ku figurze ciekawie wspięły się.

W zielonym słoju dumne lilije

W szczerbatym dzbanie wysmukłe szyje

Pysznych goździków i georginie

Liliowo białe bzy.

W kwiatów powodzi, w morzu zieleni

Szczerniały świątek tkwi

Do niego co dzień w wieczór majowy

Wieśniacy szli.

Ażeby zły los ich dom omijał

Ludzie śpiewali – Ave Maryja

Ażeby zły los ich dom omijał

Ludzie śpiewali:

Ave Maryja, Ave Maryja

Bolesna twarz wśród rys i pęknięć

Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej – Ave Maryja.

Wśród wielu ludzi w tłumie zebranych

Klęczy ich dwoje – to zakochani

Madonno zechciej cud jakiś sprawić

By im nie było źle.

Wznosi Madonna ręce z cokoła

Tak już od wielu lat

I błogosławi wszystko dokoła

Ich cały świat.

Więc uroczyście, choć wszystko mija

Ludzie śpiewają – Ave Maryja

Więc uroczyście, choć wszystko mija

Ludzie śpiewają – Ave Maryja, Ave Maryja

Bolesna twarz wśród rys i pęknięć

Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej – Ave Maryja.[1]