Zgłoszenie do artykułu: Na ślizgawce

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wiatr i śnieżek puściły się w tan,

blask błękitny na lodzie się kładł,

pod nogami wciąż lód dzwonił nam,

wiatr i śnieg, mm-mm blask na lód

pod nogami wciąż lód dzwonił nam

tak bywało za szkolnych mych lat – było za szkolnych lat

Dzwonił nam tak za szkolnych mych lat

Twoja postać po lodzie znów mknie – dalej wciąż mknie

wołam, ale twój cień już mi znikł.

/Dogoń mnie, dogoń mnie, słyszę tylko przekorny twój krzyk.

Dogoń mnie, dogoń mnie, słyszę tylko krzyk./bis

Tańczył śnieżek tak samo jak dziś,

ze wzruszenia przejmował mnie chłód,

biegliśmy, wziąwszy dwie pary łyżw,

na błękitny mieniący się lód – pary łyżw na błękitny lód

Ale tam jakiś inny już – inny już mknie,

znikłaś z nim i twój śmiech tylko drwi.

/Dogoń mnie, dogoń mnie, słyszę tylko przekorny twój krzyk

Dogoń mnie, dogoń mnie, słyszę tylko krzyk./bis[1]

Bibliografia

1. 

Spiew_w_Szkole_czasopismo_dla_nauczycieli_dodatek_muzyczny_1962_1_28, s. 2, 3.