Niech żyje bal

Zgłoszenie do artykułu: Niech żyje bal

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Życie, kochanie, trwa tyle co taniec,

fantango, bolero, bebop,

manna, hosanna, różaniec i taniec,

i jazda, i basta, i stop.

Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą,

nie grają na bis, chociaż żal,

zanim więc serca upadłość ogłoszą –

na bal, marsz na bal!

Szalejcie aorty, gdy idę na korty,

roboto, ty w rękach się pal,

miasta nieczułe, mijajcie jak porty,

bo życie, bo życie to bal.

Bufet, jak bufet, jest zaopatrzony,

zależy, czy tu, czy gdzieś tam,

tańcz, póki żyjesz, i śmiej się do żony,

i pij zdrowie dam...

Niech żyje bal,

bo to życie, to bal jest nad bale,

niech żyje bal,

drugi raz nie zaproszą nas wcale,

orkiestra gra,

jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,

dzień wart jest dnia

i to życie zachodu jest warte!

Chłopo-robotnik i boa-grzechotnik

z niebytu wynurza się fal,

widzi swą mamę i tatę, i żonkę

i rusza, wyrusza – na bal.

Sucha kostucha, ta Miss Wykidajło

wyłączy nam prąd w środku dnia,

pchajmy więc taczki obłędu jak Byron,

bo raz mamy bal!

Niech żyje bal,

bo to życie, to bal jest nad bale,

niech żyje bal,

drugi raz nie zaproszą nas wcale,

orkiestra gra,

jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,

dzień wart jest dnia

i to życie zachodu jest warte![1]

Bibliografia

1. 

http://www.okularnicy.org.pl
Strona internetowa Fundacji „Okularnicy” im. Agnieszki Osieckiej [odczyt: 16.06.2016].