Nikt nie obiecywał

Zgłoszenie do artykułu: Nikt nie obiecywał

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Że będzie sprawiedliwie, nikt nie obiecywał.

Nie byłem dobrym Żydem, dobrzy Żydzi zginęli,

gdym ja się ukrywał. Dobrzy Żydzi spłonęli...

Że będzie sprawiedliwie, nikt nie obiecywał.

Widziałem jak rozstrzelano tego, co zostawiał rano

kromkę chleba z cebulą, bym z głodu nie umarł.

I dobrze poznałem tego, co go oprawcom wydał,

bo później z nim pracowałem, ten sam stworzyliśmy wydział.

Że będzie sprawiedliwie, nikt nie obiecywał.

Nie miał łatwego życia, bo naczelnikiem byłem

i tak się biedak frustrował, że długo nie awansował.

Dużo wiedziałem o ludziach, podwładny nie czuł się bezpiecznie,

choć w służbie bezpieczeństwa pracowaliśmy bezsprzecznie.

Że będzie sprawiedliwie, nikt nie obiecywał.

Pod koniec lat sześćdziesiątych awansował wreszcie,

ale już nie miał niczego, na czym mu zależało.

Sprawiedliwość społeczna wprawdzie nastąpiła,

ale nikt w nią nie wierzył, skoro już tyle przeżył.

Że będzie sprawiedliwie, nikt nie obiecywał.

Ja też musiałem wyjechać, zapaliwszy jeszcze

na grobie mych rodziców dwie lampki oliwne.

I mówię to bez żalu i nigdy nie płaczę.

Bo dla wiecznego tułacza wystarczy rąbek koszuli,

kawałek chleba, cebuli.

Bo dla wiecznego tułacza wystarcza rąbek koszuli, kawałek chleba, cebuli.[1]

Bibliografia

1. 

Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki”
Płyta: Elektryczne Gitary, Czasowniki, MTJ 2016 (sygn. F4135/CD).