Zgłoszenie do artykułu: O, Romeo

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Po wieczerzy już zmyte naczynka

We śnie leży spowita dziecinka

Którą los na pociechę mi dał

Za kolejną pomyłkę dwóch ciał

Nastawiony już budzik na szóstą

Mętnie senne odbija mnie lustro

Tylko ja czuwam jeszcze

W moim oknie na piętrze

I w uśpioną uliczkę mą krzyczę

O Romeo, słowiczy sokole

O tęsknoto niewieścich pokoleń

Otworzyłam Ci okno

Na tę moją samotność

O Romeo

Czy jesteś na dole

Czy jesteś na dole

A na dole jak zwykle nikogo

może kolej z Werony za drogo?

Może konno wyruszył

A koń nieżyczliwie odnosił się doń

Może nie ma na klimat nasz palta

Może właśnie dokańcza Tybalta

Może zły mu Kapulet

Sprzeniewierzył amulet

Więc w uśpioną uliczkę znów krzyczę

O Romeo, kochanku pokoleń

O Romeo, już na mnie jest kolej

Otworzyłam Ci okno

Na tę moją samotność

O Romeo

Czy jesteś na dole

Czy jesteś na dole

A na dole odpowiedź jest ciszą

A na czole mym troska o przyszłość

Co to będzie za miesiąc jak wiek

Kiedy drogi zawieje Ci śnieg

Co dzień gorsza, Romeo, pogoda

I ja jestem codziennie mniej młoda

Do klasztoru Ci zbiegnę

Lub innemu ulegnę

Żeby potem znów krzyczeć w uliczkę

Nie ma Ciebie, Romeo, na dole

O Godocie niewieścich pokoleń

Otwieramy wciąż okna

W każdym oknie samotna

Patrzy w pole

Gdzieś wywiódł ją[1]

Bibliografia

1. 

http://magdaumer.pl/home/spiewnik/o-romeo/
Oficjalna strona Magdy Umer [odczyt: 18.04.2023].