Oj, kiedyśwa zasioli...

Zgłoszenie do artykułu: Oj, kiedyśwa zasioli...

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Oj, kiedyśwa zasioli,

trzeba go uośpiwać,

|: zeby dobrze rosło, :|

bedzimy tu bywać.

Oj, rośnij sobie dobrze,

bo pod tobum glina,

|: zazieliń sie w dziołku :|

gynsto jak pierzyna.

Oj, bede cie obchodził

co niedziele miedzo,

|: ji zaglundoł w bruzdy, :|

cy strzygi nie siedzo.

Oj, i wielku niedziele

spać sie nie połoze,

|: zeby zamiast uostu :|

lepi rosło zboze.

Oj, w wielki poniedziałek

taraniny posadze,

|: zeby grod nie uotłuk, :|

kunkul rósł przy drodze.

Oj, ji poświence wodum,

zeby zło minyło,

|: z jednego ziorecka :|

po trzy kłosie beło.

Oj, jak bedzie kwitnienie,

przyniese tu olij,

|: zebyś, dyscu, nie mzył, :|

lepi dzisioj polij.[1]

Wariant 2

Strzałka

Oj, kiedyśwa zasioli,

trzeba go uośpiwać,

zeby dobrze rosło,

zeby dobrze rosło,

bedziewa tu bywać.

Oj, rośnijze se dobrze,

bo pod tobum glina,

zazieliń sie na dołku

zazieliń sie na górce

gynsto jak pierzyna.

Oj, bede cie obchodził

co niedziela miedzo,

ji zaglundoł w bruzdy,

ji zaglundoł w dołki,

cy strzygi nie siedzo.

Oj, w wielki poniedziałek

taraniny posadze,

zeby grod nie uotłuk,

uuliwa nie zmyła,

kunkul rósł przy drodze.[1]

Bibliografia