Oliwska szanta

Zgłoszenie do artykułu: Oliwska szanta

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Był wiek XVII, rok dwudziesty siódmy,

Listopadowy wiatr zimny wiał.

Była niedziela i słońce wstawało,

Na „Świętym Jerzym” sygnałem był strzał.

Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve’a,

Medińa-Sidonia w Hiszpanii żył.

A kto dziś pamięta Arenda Dickmanna?

To polski admirał, co z Szwedem się bił.

Sześć szwedzkich okrętów na walkę czekało,

A każdy z nich większy od naszych dwóch.

Choć siły nierówne, bo dział było mało,

To w polskich załogach bojowy był duch.

Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve’a...

Huknęła salwa, wiatr żagle złapały,

Błysnęły armaty z burtowych furt.

Dziesięć korabi do walki ruszało,

Od strony półwyspu stał szwedzki wróg.

Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve’a...

Błyskały armaty, gwizdały kartacze

I z trzaskiem okręty zwarły się dwa.

„Wodnik” przypuścił abordaż zuchwały,

Pogrążył się szwedzki galeon wśród fal.

Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve’a...

„Tigern” i „Solen” – okręty rozbite,

A reszta Szwedów uciekła gdzieś w dal.

Admirał Dickmann legł w boju zabity,

Lecz flota spod Orła zwycięstwo swe ma.

Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve’a...[1]

Bibliografia

1. 

http://czteryrefy.pl/
Strona internetowa zespołu Cztery Refy [odczyt: 23.06.2015].