Zgłoszenie do artykułu: Orion

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz pewien żeglarz w Mikołajkach

Na piękny jacht zapatrzył się

I cicho szepnął: „Ach, ty mój Orionie!

O tobie marzę, ciebie chcę”.

Wreszcie marzenie się spełniło;

Z kieszeni w kieszeń poszedł szmal

Radośnie krzyknął: „Ach ty mój Orionie!

Pożeglujemy pośród fal”.

I żeglowali po jeziorach,

Gdzie nad brzegami pachnie dym

I wtedy mówi: „Ach, ty mój Orionie!

Cóż ja bez ciebie zrobił bym”.

A kiedy szóstka przygrzmociła,

Rumpel wyrywał ręce dwie,

Przez wicher krzyczał: „Ach, ty mój Orionie!

Tylko mi tu nie wywal się”.

Niestety, głazy, gdzieś pod Czarcią,

Czule objęły jego dno.

Żałośnie płakał: „Ach, ty mój Orionie!

Dlaczego mi zrobiłeś to”.

W końcu dramaty miał za sobą

I uznał, że już wszystko gra,

Klepnął go mówiąc: „Ach, ty mój Orionie!

Jedziemy dalej, szkoda dnia”.

Wieczorem brał swoją gitarę -

Takie brząkadło jak tu mam -

No, i zawodził „Ach, ty mój Orionie!

Dla ciebie śpiewam, tobie gram”.

Aż przyszłą jesień, przyszła zima

I na kobyłkach Orion stał.

Patrzył i myślał: „Ach, ty mój Orionie!

Tak wiele przeżyć żeś mi dał”.[1]

Bibliografia

1. 

Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki”
Płyta: Spinakery, W sztormach i tawernach, MTJ 1999 (sygn. F383/CD).