Zgłoszenie do artykułu: Parapet

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Psy wyją

Na parapecie siedzę

Ulice zwieszone niezdarnie

Z tym chodnikiem kostropatym w dole.

Śnieg z lewej

Bo tutaj tak zawsze

Na skraju dzielnicy

Od pola, od wschodu wieje.

Psy wyją

Do moich myśli

O tym spacerze w lesie

Który się odbyć nie zdążył

Bo jesień

A teraz zima.

I wyją do moich bliskich

Których ubywa i giną

I nikną po miastach

Tak samo odległych jak moje

A raczej już wcale ich nie ma

A jeśli to nie wiem

Telefon zmieniłem nie dzwonię.

Siedzę i macham nogami

Z szóstego to sztuka cyrkowa i chwiejna

Framuga wstrzymuje mi ręce

A ręce wstrzymują Mnie jednak

Inaczej już dawno bym przepadł

I przepadłbym w śnieg ów bym przepadł.

Nad pola

Sunąwszy pod prąd ów

Pod śnieg

Ów niesiony

To wiatrem to wyciem

Jak dobrze mi byłoby opaść

Z daleka od domu od okna

Na drzewa

Na drogę

Na lipiec

Na środek Świeżego miesiąca

Gdzie troski nie gryzą nie gniotą

A wokół nikogo i upał

Co włosy przemieniłby w złoto.

Zapomnieć, że zima i zgrzyty

Że wycie przenika przez ściany

I poczuć na sobie tę ciszę

I ową się ciszą dokarmić.[1]

Bibliografia

1. 

http://www.coma.art.pl/
Oficjalna strona internetowa zespołu Coma [odczyt: 29.11.2013].