Zgłoszenie do artykułu: Pchełka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Raz młody ułan w stajni spał,

lecz w nocy wielki kłopot miał,

Bo ciągle kąsała czarniutka pchełka mała;

Więc klął siarczyście ułan zuch

i zjadłszy obiad coś za dwóch

poszedł gdy przyszła pora

Do młodszej od doktora.

Co robił tam, nie powiem wam,

lecz pchełka potem sam na sam.

Już przeszła do kryjówki

w spódniczkę pokojówki.

Pan Doktór zwykle chorych dość

miał lecz dnia tego jak na złość

Coś kiepsko szło przyjęcie

więc nudził się zawzięcie,

Bezmyślnie ręce w kieszeni kładł

i ziewał często rad nie rad...

aż wszczęła się rozmówka,

Gdy weszła pokojówka.

Co było tam, nie powiem wam,

lecz doktór potem sam na sam

Powiadam wam w sekrecie,

już pchełkę miał w mankiecie.

Gdy doktór z żoną tête à tête

miał czułe w domu, pchełka wnet.

Przebiegła, daje słowo,

na panią doktorową.

A dama ta choć młoda jest,

ma dobroczynny słodki gest

i co dzień ząbki szczerzy

W gospodzie dla żołnierzy.

I w ten, że wieczór była tam,

i miała jakieś sam na sam

Aż pchełka zmordowana

wróciła do ułana.[1]

Bibliografia