Pierrot i Colombina

Zgłoszenie do artykułu: Pierrot i Colombina

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Na balu szedł wskoczny tan

Z Colombiną Pierrot biały,

Par lśniący falował łan

Skraje sukien furkotały,

Pierrot wpatrzony w swą miłą

Tańczył, a serce tak mu biło

Uczuć swych oplótł ją siłą

I na miłości znak

Cichutko szeptał tak:

Colombino daj ócz swych blask

Niech na mnie spłyną zdroje twych łask

Drżę i chłonę kras twoich czar

Nie pozwól bym z tęsknoty zmarł

O, Colombino daj ust swych pąk

Niech mnie owiną lilje twych rąk

W płaszcz uczuć zwiewnych serce swe strój

Jam twój, jam jest na wieki twój.

I oto zdobył w tę noc

Colombinę Pierrot biały,

Wziął cudną w ramion swych moc

Żądne usta się spotkały

Lecz już nazajutrz o świcie

Słyszał on, jak śmiała się skrycie

Gdy jej Arlekin w zachwycie

Na swej miłości znak

Z uśmiechem nucił tak:

Colombino daj ócz swych blask

Niech na mnie spłyną zdroje twych łask

Drżę i chłonę kras twoich czar

Nie pozwól bym z tęsknoty zmarł

O, Colombino daj ust swych pąk

Niech mnie owiną lilje twych rąk

W płaszcz uczuć zwiewnych serce swe strój

Jam twój, jam jest na wieki twój.

A kiedy zmrok zapadł już

Poszedł Pierrot do swej miłej

I w serce wbił ostry nóż

Białe szaty się krwawiły

Potem ostatkiem sił w męce

Chwycił gitarę w drżące ręce

I w swej ostatniej piosence,

Przedśmiertny czyniąc znak

Kochance nucił tak:

O, Colombino los ze mnie drwi

Spójrz, oto płyną krople mej krwi

Niech mnie otuli pieszczot twych czar

A potem znów bym cicho zmarł

O, Colombino daj ust twych pąk

Niech mnie owiną lilje twych rąk

Choć jeno cierpień dałaś mi znój

Jam twój, jam jest na wieki twój.[1]