Pieśń miłości

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń miłości

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Męka, męka, mówię wam,

kiedy człowiek żyje sam.

Nie chce się pić, nie chce się jeść

i na słońcu więcej plam!

Męka, męka, ale cóż,

kiedy człowiek pożył już

ma dosyć kłamstw, milczących dni

kaleczących słów jak nóż.

Boże!

Jak ja rzucam nożem,

dowiesz się, potworze,

kiedy przyjdzie czas.

A na razie, może,

jest nam nie najgorzej,

więc się ze mną ożeń,

zanim karty pójdą w tas.

Męka, męka, bo kto wie,

czy gdzieś żyją dusze dwie,

co wiedzą, jak zachować smak

i ocalić cały wdzięk.

Męka, męka, ale ja

póki życie jeszcze trwa,

radziłabym przy sercu twym

moje serce mieć jak rym.

Boże!

Jak ja rzucam nożem,

dowiesz się, potworze,

kiedy przyjdzie czas.

A na razie, może, jest nam nie najgorzej,

więc się ze mną ożeń,

zanim karty pójdą w tas.

Nie chce się pić, nie chce się jeść

i na słońcu więcej plam!

radziłabym przy sercu twym

moje serce mieć jak rym.

Boże!

Jak ja rzucam nożem,

dowiesz się, potworze,

kiedy przyjdzie czas.

A na razie, może, jest nam nie najgorzej,

więc się ze mną ożeń,

zanim karty pójdą w tas[1]

Bibliografia

1. 

http://www.sewerynkrajewskifundacja.pl/
Strona internetowa Fundacji im. Seweryna Krajewskiego [odczyt: 02.02.2016].