Pieśń serdeczna

Zgłoszenie do artykułu: Pieśń serdeczna

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

I

Spójrz – tak jak co dzień – ulicą Litiejną

Idzie Marfa Pietrowna;

Zsyła ją chyba tu samo niebo,

Piękna – aniołom podobna.

Niesie swą młodość i fiołków zapach,

I jakiś sekret w uśmiechu;

Złoto jej włosów szyję oplata,

Lokami spada na dekolt.

Idzie Litiejną Marfa Pietrowna

Lekka, leciutka jak motyl;

Błękitne ognie palą się w oczach;

Ech! Co za cuda – te oczy!

Ref.

 Lecz, moje serce, ona nie dla nas,

 Więc cicho, serce! Więc już milcz!

 Ona jest pani, ona jest dama,

 Ja – zwykły szewc, mnie – buty szyć.

 Gdzie się, ty głupie serce, wyrywasz?!

 My dla niej, serce, śmiecie dwa;

 Jej – łosoś w winie, nam – kasza z piwem,

 Po co się w łachach pchać na bal?!

II

Spójrz – tak jak co dzień – ulicą Litiejną

Idzie Marfa Pietrowna;

Żadne ci pióro i żaden pędzel

Widoku tego nie odda.

Idzie Litiejną Marfa Pietrowna

Lekka, leciutka jak motyl;

W oczach błękitem palą się ognie,

Fiołkami pachną jej loki.

Idzie… podchodzi… to sen się spełnia…

Jest tuż… tak blisko… pół kroku…

I obojętnie mija szewca,

Co życie dałby za dotyk.

Ref.

 Ona nie dla nas – wiesz, że nie dla nas,

 Więc cicho, serce! Stul wreszcie pysk!

 Napij się ze mną, me serce, zamiast

 Bredniami w głowie mieszać mi.

 Ona jest pani, ona jest dama,

 A ja – cóż, prostak – szewski cham;

 Ona ma futra, dom i lokaja,

 Ja tylko ciebie, serce, mam.

III

I poszli: szewc i jego serce,

By się gdzieś razem wypłakać;

Ale już wkrótce w ich losie wielce

Istotna zaszła zmiana.

Pewnego razu Marfa Pietrowna,

Jak co dzień Litiejną idąc,

Szewca dojrzała i pokochała;

I odtąd w szczęściu żyją.

Wszystkim ciekawym pragnę wyjaśnić,

Czemu skończyło się właśnie tak:

Za sprawą serca – autor tej pieśni

Nadzwyczaj dobre serce ma…

 Za sprawą serca – autor tej pieśni

 Nadzwyczaj dobre serce ma…[1]